fbpx
Agata Jakóbczak
BYĆ JAK STEVE JOBS…
Kategoria: Wystąpienia Publiczne

Steve Jobs. Geniusz i despota. Mistrz wystąpień publicznych. Potrafił podnieść do rangi sztuki nie tylko produkty Apple, ale także sposób ich prezentacji. Dla mnie jest absolutnym mistrzem w tej dziedzinie.

Steve Jobs. Geniusz i despota. Mistrz wystąpień publicznych. Potrafił podnieść do rangi sztuki nie tylko produkty Apple, ale także sposób ich prezentacji. Dla mnie jest absolutnym mistrzem w tej dziedzinie.

Czy jest możliwe osiągnięcie takiego poziomu „prezentacyjnego wtajemniczenia”? Jobs miał magnetyczny wpływ na publiczność. Był perfekcjonistą. Był wizjonerem. – I’ve got pretty amazing product for you – mówił do publiczności. I wszyscy mu wierzyli. Steve Jobs, założyciel firmy Apple, stworzył idealną technikę prezentacji, którą można streścić w trzech zasadach: Mieć pasję. Przekuć ją w produkt. Zarazić publiczność ideą.

Jobs był ojcem idei nowego produktu od samego jej zarania. Potem nadludzkim wysiłkiem zmuszał swoich pracowników, żeby sprostali jego szalonym pomysłom. Później ulepszał produkt w nieskończoność. Dla otoczenia był nie do zniesienia! A potem, w swoim czarnym golfie, który był jego znakiem firmowym, stawał na scenie przed wpatrzoną w niego widownią. Malował słowami produkty doskonałe, idealne, najlepsze… Używał słów i określeń, trafiających do wyobraźni: ikony na ekranie, które chciałoby się lizać… tysiąc piosenek, które mamy w swojej kieszeni… Prezentacje były idealnie dopracowane – miały wstęp, rozwinięcie, które stopniowało napięcie, i wreszcie puentę, kulminację, odsłonięcie cudownego produktu! Nieważne, czy w rzeczywistości był to idealny produkt (choć w większości były bliskie ideału). Ważne, że wierzył w to sam Jobs i potrafił przekonać… mało, potrafił porwać swoimi słowami widownię!

To jedna ze słynnych prezentacji Steva Jobsa – tym razem będzie to wprowadzenie na rynek ipada:

Jobs swobodnie porusza się po scenie, gestykuluje, sięga po butelkę z wodą (to zawsze powtarzany przez niego rytuał). Całkowicie skraca dystans między sobą a publicznością. Rozpoczyna od prezentacji najnowszych wyników Apple. W tle – kilka slajdów. Absolutna prostota, minimalizm. Każdy ze slajdów zawiera tylko pojedyncze słowo, zdjęcie lub imponującą liczbę. Nie ma tam niepotrzebnych słów, wykresów, tabelek. Działa na wyobraźnię? Działa! (Ponoć Jobs zwykł był wyrzucać ze swego gabinetu każdego, kto przychodził do niego z zapisaną prezentacją. Uważał, że jeśli nie masz informacji w głowie, to ona nie istnieje).

Najważniejsza część wystąpienia – prezentacja produktowa- zawsze była niezwykle precyzyjnie przygotowana. Współpracownicy Jobsa nocami nie spali i rwali sobie włosy z głowy z niepokoju, żeby wszystko odpowiednio zadziałało. Jobs, niby dziecko z ukochaną zabawką, siada w wygodnym fotelu i po kolei prezentuje wszystkie możliwości ipada, które synchronicznie ukazują się na wielkim ekranie. Używa słów, wywołujących emocje: fabulous, incredible, fascinating, extraordinary, phenomenal… Unika „chłodnych”, obojętnych określeń.

Miękki fotel, w którym rozsiadł się Jobs, też nie jest bez znaczenia – symbolizuje wyjście z urządzeniem poza przestrzeń biurową, buduje skojarzenie ze sferą relaksu, przyjemności. Rozluźniony Jobs bawi się tą genialną, stworzoną przez siebie zabawką i jednocześnie opisuje Ipada w taki sposób, że każdy natychmiast chciałby go mieć! Pod pozorem niefrasobliwej, łatwiutkiej zabawy ikonami kryje się żelazna konsekwencja i niespotykana precyzja, z jaką konstruował każdą ze swoich prezentacji. Poświęcał temu wiele, wiele godzin.

 

Ćwiczenie czyni mistrza

Pasja, talent, naturalność- to nie wszystko. Taki poziom „prezentacyjnego” wtajemniczenia wymaga wielu ćwiczeń. Jobs też się z tym nie urodził. Autentyczność, energia, barwność języka ujęte w ryzy profesjonalnej prezentacji to ideał, do którego powinniśmy dążyć. To nie dzieje się spontanicznie.

Nikt nie rodzi się idealnym mówcą. Należy ćwiczyć, udoskonalać, prosić o zdanie ludzi, którzy dobrze nam życzą i potrafią powiedzieć prawdę o naszym wystąpieniu. Należy nagrywać swoje wypowiedzi na dyktafon, na kamerę, i oglądać, powtarzać, oceniać surowo, ulepszać. Albo skorzystać z pomocy profesjonalistów, prowadzących szkolenia medialne – to krótsza i skuteczniejsza droga. https://www.agencjaface.com/szkolenia-medialne/

Nagrajmy się sami albo poprośmy kogoś, aby nagrał nas kamerką – może to być też kamera w telefonie. Obejrzyjmy swoje wystąpienie (wiem, prawie nikt nie lubi swojego widoku i głosu na ekranie, ale ćwiczmy tak długo aż go wreszcie polubimy:-). Zobaczmy, czy ubranie pasuje do sytuacji (czarny golf pasował Jobsowi, nie polecam jednak kopiowania tego stylu), czy gestykulacja jest wystarczająca i odpowiednio podkreślająca słowa. Upewnijmy się, że przekaz jest jasny i czytelny, zastanówmy się, czy nie nudzimy, czy nie „pędzimy”, czy przez cały czas będziemy w stanie utrzymać uwagę, zainteresowanie publiczności.

Chcesz być skuteczny jak Jobs?

  • Mów prosto, jasno, konkretnie.
  • Unikaj korporacyjnej nowomowy.
  • Przekaż widowni swoją pasję i wizję. Nie bój się emocji.
  • Slajdy mają podkreślać moc przekazu. Im są bardziej „Zen”, tym lepiej dla prezentacji.
  • Dopracuj prezentację w najdrobniejszych szczegółach. Ćwicz ją wielokrotnie. Musi być perfekcyjna.

Niewiele osób rodzi się z talentem mówcy. Pozostałe osiągają świetne efekty, stopniowo doskonaląc swoje umiejętności.

Niełatwo jest być jak Steve Jobs… ale można zbliżyć się do ideału.

Agata Jakóbczak
Pomagam nadawać słowom moc. Uczę, jak przekonywać do projektów. Opowiadam o analogowym świecie początków reklamy. Trzy w jednym. A tak naprawdę więcej.

Media, reklama, wystąpienia publiczne to moja pasja i praca- od ponad 20 lat. Moje życie zawodowe to kolejne medialne projekty. Jako producentka filmów reklamowych. Agentka Gwiazd. Współtwórczyni portalu dla kobiet. Autorka książek… i wiele innych. Jestem akredytowanym trenerem PRINCE2 – metodyki zarządzania projektami.

Zobacz inne artykuły